Klub Pasjonatów
Kol. Danuta Kamieniecka-Przywara w Klubie Pasjonatów.
Relacja ze spotkania Klubu Pasjonatów UTW-UR, 20 marca 2025 r.
Tradycyjnie już w czwartek, 20 marca 2025 r. w Filii Nr 10 WiMBP w Rzeszowie przy ul. Podchorążych 1, odbyło się spotkanie Klubu Pasjonatów. W spotkaniu „Uroki Hiszpanii. - Aktywny senior w hybrydowym środowisku - Erasmus +” uczestniczyło około 15 osób. Byli to członkowie Klubu Pasjonatów, członkowie DKK-UTW, zaprzyjaźnione osoby spoza UTW, redaktor PR Rzeszów pani Anna Leśniewska. Zebranych powitała kierowniczka Filii Nr 10 WiMBP przy ul. Podchorążych 1, pani Maria Jamróg, która poprosiła o przybliżenie sylwetki prelegentki. Głos zabrała kol. Małgorzata Chlebowska, wieloletnia współpracowniczka, była wiceprezes i członek Zarządu UTW-UR, moderatorka DKK-UTW, podkreśliła, że udział w projekcie Erasmus + był dla wyróżniających się aktywnością członków zarządu, a szczególnie na to zasługiwała Prezes UTW-UR Danuta Kamieniecka-Przywara, która od 2009 r. społecznie pracuje w zarządzie, pełniąc przez 3 kadencję funkcję prezes, a także będąc wiceprezes i koordynatorką sekcji artystyczno-kulturalnej, przyczyniając się w dużej mierze do rozwoju i prestiżu UTW-UR w środowisku seniorów, w Uniwersytecie Rzeszowskim i mieście Rzeszowie.
Prezentację PPT oraz krótkie filmiki z pobytu w Hiszpanii, przedstawiła Danuta Kamieniecka-Przywara, prezes UTW-UR: Szkolenie w Alicante w Hiszpanii w dniach od 30.09. do 11.10.2024 realizowane przez Instytut Pedagogiczny Uniwersytetu Rzeszowskiego w ramach projektu „Aktywny senior w hybrydowym środowisku” w programie finansowanym ze środków europejskich Narodowej Agencji Programu Erasmus+ - „Kompleksowe narzędzia cyfrowe i metodologia ADDIE dla edukatorów.” Swoje wystąpienie prelegentka zaczęła od historii realizacji projektu Erasmus +, który był pierwszym tego rodzaju doświadczeniem dla UTW-UR. Następnie przypomniała krótko informacje o samym Alicante – mieście na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii w regionie Walencja. Prezentacja obejmowała blisko 150 slajdów, zawierających zdjęcia z przebiegu szkolenia, jak też migawki krajobrazu, architektury i uroczystości lokalnych. Początkowe slajdy to oczywiście lotnisko, potem hotel i pierwsze wrażenia z powitania edukatorów i zapoznanie z programem szkolenia. Jego zasadnicze elementy to wykłady, ćwiczenia i warsztaty, pogrupowane w dwa bloki: Blok 1: Tworzenie treści cyfrowych do nauczania zarówno z wykorzystaniem, jak i bez wykorzystania sztucznej inteligencji. Blok 2: Metoda ADDIE i jej wdrażanie w nauczaniu stacjonarnym i e-learningu. Całe szkolenia odbywało się w języku angielskim. Po zakończeniu zajęć uczestnicy mogli podziwiać i fotografować Alicante, jego bogatą roślinność, architekturę, uliczki starego miasta i pomniki oraz rzeźby. Jako obiekt warsztatów fotograficznych gospodarze zaproponowali halę targową. Z prezentowanych slajdów widać, że były to wrażenia niezapomniane: owoce morza, różnego rodzaju mięsa i wędliny, warzywa, owoce i egzotyczne kwiaty prezentowane w oryginalny sposób, wabiące kupujących i turystów. W przerwach między zajęciami, popołudniami i w weekendy gospodarze dołożyli wszelkich starań, aby gościom z Polski pokazać jak najwięcej i przybliżyć historię regionu, począwszy od Greków i Fenicjan, poprzez Rzymian, Gotów i Maurów. Ślady tej historii to Castillo de Santa Barbara i stare miasto Barrio de Cruz, świątynie, muzea oraz Plaza de Torros. Kursanci odwiedzili także kurort Calpe, miasteczko Altea, miasto Santa Pola skąd płynęli na wyspie Tabarca. Po weekendzie - warsztaty, w tym prezentacja Rzeszowa w odwiedzanych placówkach edukacyjnych; projektowanie edukacyjne w systemie ADDIE.
Uzyskane rezultaty szkolenia: Rozszerzenie umiejętności robienia dobrej fotografii cyfrowej; Poszerzone wiadomości jak robić dobre i ciekawe prezentacje, jak szukać materiałów w Internecie; Poznanie narzędzi AI, jej możliwości – jak korzystać ze sztucznej inteligencji; Poznanie sposobów video konferencji, ZOOM, TEAMS; Poznanie możliwości platformy online CANVA – do projektowania graficznego (plakaty, prezentacje); Plan nauczania ADDIE: Analiza, Projekt, Rozwój, Implementacja i Ocena – projektowanie edukacyjne – idealna formuła tworzenia treści e-elearningowych.
Prelekcja z prezentacją trwała 1,5 godziny i wszyscy słuchali jej z dużym zainteresowaniem. DZIĘKUJEMY!
Zdjęcia ze spotkania zrobiła Jolanta Jędryka.
Maria Suchy
Legenda do prezentacji o szkoleniu w Hiszpanii, w ramach projektu „Aktywny senior w hybrydowym środowisku” finansowanego ze środków europejskich Narodowej Agencji Programu Erasmus+
Drogą lotniczą z Rzeszowa, Krakowa i Poznania 7 uczestników dotarło do Alicante 28/29 września br. i o 3 w nocy zakwaterowało się w hotelu L’Alcor. (3) Hotel położony był na wysokim wzgórzu - można było dotrzeć z różnych stron schodami lub wijąca się w górę ścieżką. Widok na miasto był wspaniały. Z okna naszego pokoju było widać Castillo de Santa Barbara. (8) Alicante to urokliwe miasto położone na południowym wybrzeżu Hiszpanii, w regionie Walencja. Jest to 11 co do wielkości miasto Hiszpanii z liczbą ludności ok.340 tys. i średnią temperaturą października w dzień 24,9 st. C. Zdjęcia z Alicante przedstawię później. (9) W poniedziałek 30.10. punktualnie o godz. 9.00 zjawiliśmy się przed siedzibą Alicante Training Erasmus. (16) Po zajęciach zwiedzaliśmy Alicante, to jest wspaniała szeroka promenada nadmorska z charakterystyczną nawierzchnią z kolorowej kostki. (17) W bezpośrednim sąsiedztwie morza rozciąga się park Parque de Canalejas z fantastyczną bujną roślinnością. Ponieważ deszcz bywa bardzo rzadko, do drzew i krzewów woda doprowadzana jest nawet z odległości 80 km specjalnymi rurkami ułożonymi w ziemi. (22) Ulice Alicante są bardzo urokliwe, architektura jest urozmaicona, nowoczesność i historia przeplatają się wzajemnie. (30) Są też ciekawe pomniki, historyczne i nowoczesne. (34) Między promenadą a morzem położona jest szeroka piaszczysta plaża Playa del Postiguet, która oblegana jest przez plażowiczów, także i w ciepłe wieczory, które w czasie naszego pobytu właśnie panowały przez całe dwa tygodnie. (37) Jest oczywiście rozległy port z ogromną ilością jachtów od małych do wspaniałych kilkupiętrowych. (40) Zajęcia z Juanem, a wieczorem zwiedzanie miasta, (42) Zajęcia z Eliasem z fotografii cyfrowej. (46) Mieliśmy zadane robić ciekawe zdjęcia w stylowej hali targowej El Mercado Central de Alicante. (54) Wycieczka z Jagą.(55) Nad miastem góruje Castillo de Santa Barbara – cytadela w miejscu dawnego fortu kartagińskiego z III w.p.n.e. na wzniesieniu Benacantil. Zamek św. Barbary został zbudowany przez Maurów, jednak w 1248 r. przejęli go Hiszpanie. Na przełomie wieków ulegał on wielu udoskonaleniom i modyfikacjom. Ostatecznie blisko po 100 latach popadania w ruinę, w 1963 r. otwarto go dla turystów. Na wzgórze można dotrzeć samochodem, pieszo lub specjalną windą (140 metrów w górę) – dla seniorów jest bezpłatna. Z góry można podziwiać piękną panoramę miasta, port jachtowy i morze. (67) W drodze powrotnej udało mi się zrobić zdjęcia helikoptera z gaszenia pożaru na wzgórzu obok ruin zamku.
(68) W sobotę 5.10. wyruszyliśmy na wycieczkę do kurortu CALPE. Wspaniałe apartamentowce, piękna plaża, urokliwe stare miasto. (81) Następnie zwiedzaliśmy śliczne białe miasteczko ALTEA. (86) Mieliśmy szczęście i trafiliśmy na hiszpański ślub, oglądnęliśmy kościół. Para młoda odjechała na motocyklu, a na ryneczku był występ 3 orkiestr dętych i ich przemarsz uliczkami starego miasta razem z zebranymi turystami.
(93) Wycieczka do Santa Pola, pociągiem, czekali na nas Weronika i Juan z dziećmi, poprowadzili nas do portu i kupiliśmy bilety na statek na wyspę Tabarca. Jest największą (0,3 km²) i jedyną zamieszkaną wyspą niewielkiego archipelagu, administracyjnie należy do Alicante. Wyspa dzieli się na dwie zasadnicze części połączone wąskim przesmykiem, w którym ulokowano port: wschodnią – niezamieszkaną, porośniętą roślinnością wydmową i opuncjami – znajdują się tutaj ruiny fortu, cmentarz i latarnia morska Isla de Tabarca, a także lęgowiska ptaków oraz zachodnią – zajętą przez osadę Isla Plana o Nueva Tabarca, zabudowaną starą architekturą rybacką z kościołem i rynkiem. Wokół wyspy jest kamienista plaża i zacumowanych dużo pięknych jachtów. Statki kursują cały czas, wożąc turystów. Zjadłyśmy tam pyszny rybny obiad.
(111) Program kursu 8.10. Juan wzbogacił nam o popołudniową wizytę w organizacji FPA Alberto Barrios, gdzie mieliśmy spotkanie z lokalnymi emigrantami uczącymi się języka angielskiego – przedstawiliśmy im prezentację o Rzeszowie. (113) Potem zwiedzaliśmy Szkołę im. Leonardo da Vinci, w której pracuje Juan. Szkoła kształci uczniów w wielu zawodach – byliśmy w pokoju nauczycielskim, bibliotece, oglądnęliśmy pracownie: pielęgniarstwa, stomatologii, ratownictwa medycznego, patologii medycznej, informatyczną – wszystkie bogato wyposażone w profesjonalny sprzęt, tak że zapewniały praktyczne przygotowanie do zawodu. (121) 9.10. zostaliśmy zaproszeni przez Weronikę i Juana na Święto Regionu Walencja. Był kolorowy korowód promenadą, a potem koncert orkiestry symfonicznej na placu przed ratuszem. (124)Weronika i Juan zaprosili nas na pyszną kolację. Potrawy wyglądały i smakowały nam znakomicie. (127) Ostatnie zajęcia z Eliasem, praca w zespołach i opracowywanie prezentacji z używaniem poznanych narzędzi. (129) Zwiedzanie bardzo ciekawego Muzeum Corridy Plaza de Torros. Na słuchawkach mogliśmy wysłuchać informacje o rytuałach jakie obowiązywały przy walkach byków i jakie funkcje mieli np. toreadorzy i matadorzy.
(136) W ostatnim dniu Weronika wręczała nam po kolei certyfikaty z zakończenia kursu. Natomiast my wręczaliśmy małe smaczne prezenty w rewanżu za uzyskaną wiedzę i bardzo sympatyczną atmosferę na kursie.
(142) 12.10, wstaliśmy w nocy o godz. 3-ciej, aby zdążyć na samolot, który odlatywał do Rzeszowa o 6:05. Szczęśliwie wróciliśmy do domu pełni wrażeń z pięknego Alicante.
Chcę jeszcze pokazać Państwu kilka filmików:
- Panorama Alicante z zamku Santa Barbara
- Port w Alicante z baru jachtowego
- Korowód na promenadzie w Święto Regionu Walencja
- Orkiestra weselna w Altea
- Arena dla byków w Plaza de Torros.
Jeszcze kilka moich własnych uwag o Hiszpanii:
Co mi się podobało: piękne stare miasta, lazurowe morze, ogromne plaże, nikt się nie spieszy (maniana, luz – jutro), seniorzy na zakupy chodzą z wózkami na 4 kółkach i prowadzą je z przodu zamiast lasek, wszystkie zjazdy z chodników zniżone do poziomu jezdni, świetna komunikacja autobusowa, wsiada się z przodu, odbija kartę na czytniku (widać ile zostaje przejazdów) albo kupuje się bilet u kierowcy, na przystanku są 3 autobusy, następny za 100 m, na inne autobusy.
Co mi się nie podobało: historyczna architektura obok nowoczesnej (co na to konserwator zabytków), bardzo słabo oznakowane nazwy ulic i placów, brak na mapie miasta planów kursów autobusowych, najgorsze – nie sprzątają po psach i pełno czarnych plam na chodnikach.
Danuta Kamieniecka-Przywara